Archiwum tagu ‘pastiż’

Bękarty Wojny (2009)

Jest to mój pierwszy Tarantino w kinie. Kiedy zgasły światła, zaczął się seans, który wyrył się krwawymi obrazami na moim mózgu. Czułem się szczęśliwy choćby wstrzykiwano mi adrenalinę i endorfiny wprost w komórki nerwowe. Byłem naćpany.

I oto klękam przed panem, panie Tarantino. Staję się twoim niewolnikiem. Czyń co do reżysera należy i zaczaruj mnie. Pozwól delektować mi się każdym ujęciem i każdą sceną. Niech pastiż stanie się filozofią życia przez 2,5 godziny seansu. Chyba wyszło Panu arcydzieło! Czytaj dalej »