Przeskocz nawigację

Minęło dwadzieścia lat od premiery Koyaanisqatsi. Do kin wchodzi kolejna produkcja Reggio: Naqoyqatsi. Czym tym razem zadziwił nas reżyser? Wprowadził jakieś innowacje? Coś zrewolucjonizował? Nic z tych rzeczy. Pomimo wielkości produkcji, mamy do czynienia ponownie z przeciętną produkcją, która szczerze powiedziawszy była niepotrzebna. Tak więc jakie przesłanie niesie? Co takiego zawiera film? Po co?

Naqoyqatsi znaczy tylce co świat w stanie wojny. W ciągłym zagrożeniu i uzależnieniu. Nie brak tu przemocy, natarczywości czy głębokiej ingerencji sił wyższych. Film składa się z trzech części. Pierwsza to przedstawienie digitalizacji naszego języka. Zamieniamy nasze werbalne znaki na ciąg zero-jedynkowych sygnałów. Nasz świat uzależniony jest od komputera i sieci. Zaś wszystkie nasze niepowodzenia są zwalane na system. Druga część to pokazanie ludzkiej rywalizacji. Pierwotny instynkt porównany do cywilizacyjnej sterylnej zabawy, zwanego sportem. Tu również nie brak siły i ludzkiej słabości. W miarę napływu informacji i rozrywki staramy się odreagować. Pragniemy być lepsi. Rywalizujemy. Stawiamy sobie cele i do nich dążymy. Mamy swoje autorytety. Ostatnia część to kompletne pomieszanie. Stajemy ramię w ramię z problemami świata XXI w. Religia, wojny, ataki, zamieszki, pieniądz i samotność. Widzimy eksplodujące cząstki naszego życia. A wszystko to degradujące naszą cywilizację. Jesteśmy w stanie wojny mentalnej.

Pomimo tak ambitnych, choć lekko wyświechtanych przesłań, film to jeden wielki teledysk. Miałem wrażenie, że reżyser zamyka nas w ciasnej komórce i po kolei zadaje nam obrazy swojej zabawy taśmą filmową, której muszę przyznać było za dużo. Mamy do czynienia, z przejaskrawieniem, negatywami, animacjami komuterowymi i innymi wodotryskami, których powinno być mniej. Wszystko to powodowało potworną nudę. Owszem wszystko było starannie przygotowane, ale montaż wszystkiego w całość to ewidentna porażka. Bywały momenty naprawdę ciekawe, lecz pozostałość nie zrobiła na mnie wrażenia. Miałem nadzieję na zbicie mnie z tropu, zaskoczenie, wybuch mojego umysłu.

Powtórzę się jeśli powiem, że klimat znów został podtrzymany, a to dzięki Philipowi Glassowi, dzięki któremu film uzyskuje wyraźne rysy. Przede wszystkim muzyka stwarza dramatyzm. Jest ona wyjątkowo melancholijna, a w odpowiednich miejscach wybuchowa i ekscytująca. W większości jednak wyciszająca. Repetytoryjne rytmy hipnotyzują i pozwalają się bardziej skupić. Nużąco też bywa czasami.

Teraz postaram się odpowiedzieć na pytanie: czy film był potrzebny? Jest on na pewno dopełnieniem całości. Mógłby być lepiej skonstruowany, jednak jak na rok 2002 jakość animacji pozostaje na dobrym poziomie. Nie brak tu skomplikowanych wizualizacji, które ukazują człowieka i świat w którym żyje. Te animacje mieszają się z przefiltrowanymi ujęciami. Mamy dominujące barwy i już wcześniej wspomniane negatywy. Film jest krzykliwy, ale nie kontrowersyjny. Za mało obnaża, aby stał się rewolucyjny. Miałem wrażenie, że Reggio na siłę chce zamknąć ten rozdział i porywa się na coś, co go przerasta. Być może pewne nieporozumienia nie dają pełnego obrazu. I tak produkcja trafia do małej liczby odbiorców. A szkoda, bo obraz jest łatwy w zrozumieniu, bo wszelkie metafory i symbole są wyłożone jak na talerzu. Być może nie znalazł tylu odbiorców z prostego powodu. Ten film jest do bólu prawdziwy. A widzowie pragną dzisiaj za wszelką cenę oderwać się od rzeczywistości i pobujać w obłokach. Chcą znaleźć równoległy świat, gdzie nie ma problemów i bólu. Lecz takie myślenie nie załatwi naszych spraw i nie doprowadzi do rozwiązania problemów.

Zagadką pozostaje przebieg XXI wieku. Naqoyqatsi to dekadencka opowiastka o obawach, a brak tu nadziei. Jesteśmy zasypani lawiną efektów. Przerost formy nad treścią. Przecież mogło powstać coś lepszego.  W końcu Qatsi to nie byle co. Serię określa się mianem kultowego. I niech tak pozostanie.


Marakesh

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.