Przeskocz nawigację

Archiwum dnia: Kwiecień 4th, 2010

Minęło dwadzieścia lat od premiery Koyaanisqatsi. Do kin wchodzi kolejna produkcja Reggio: Naqoyqatsi. Czym tym razem zadziwił nas reżyser? Wprowadził jakieś innowacje? Coś zrewolucjonizował? Nic z tych rzeczy. Pomimo wielkości produkcji, mamy do czynienia ponownie z przeciętną produkcją, która szczerze powiedziawszy była niepotrzebna. Tak więc jakie przesłanie niesie? Co takiego zawiera film? Po co?

Naqoyqatsi znaczy tylce co świat w stanie wojny. W ciągłym zagrożeniu i uzależnieniu. Nie brak tu przemocy, natarczywości czy głębokiej ingerencji sił wyższych. Film składa się z trzech części. Pierwsza to przedstawienie digitalizacji naszego języka. Zamieniamy nasze Czytaj więcej »

Życzę wszystkim, zdrowych i wesołych Świąt Wielkiejnocy. Abyście je spędzili w radosnej, rodzinnej atmosferze, by wiara i dusza została umocniona. Oczywiście smacznego jajka i pachnącej babki.

Tego życzy wam,
Marakesh

* * *

Ogłaszam komunikat w związku ze zmianami jakie zaszły. Dnia 1.04.2010 r. opublikowałem recenzję filmu Koyaanisqatsi. Była ona primaaprilisowym żartem. Dziś nastąpiła aktualizacja tejże recenzji. Ocena oczywiście niesłuszna została poprawiona, a treść rzecz jasna wzbogacona. Tutaj owy wpis:

http://offword.wordpress.com/2010/04/01/triduum-qatsi-koyaanisqatsi-1982/

Pozdrawiam!

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.