Dawno Temu w Trawie (1998)

Drugi film Pixara. Naprawdę dobry i wyważony. Przede wszystkim technologie poprawione, a i znów różnorodność postaci dominuje. Producent ponownie postawił na niekonwencjonalne pomysły. Film o insektach? Mówisz, masz. I dystans się zmniejsza, szacunek wzrasta. Dla samego Pixara, of course.
Nie będę się rozpisywać. Bardzo mi się podobał. Dialogi na sześć. Można nimi sypać z rękawa. Problem jak najbardziej dopasowany. Bohaterem jest mrówka – fajtłapa, dobre postacie to mrowisko, a wróg to złe koniki polne. To one terroryzują mrowisko i zmuszają mrówki do niewolniczej pracy w zbieraniu dla nich jedzenia. Główny bohater stawia sobie za zadanie poszukanie wojowników, którzy będą na tyle hardzi aby pokonać stado koników. Wszystko byłoby dobrze gdyby “wojownikami” nie byli cyrkowcy. I tu zaczyna się draka.

I tu Pixar z raczkowania przeszedł do powolnych dziecięcych kroków. Po raz pierwszy usłyszałem porządną muzykę. Mrówka Z, która równocześnie pojawiła się z ww. produkcją, nie dorasta do pięt Pixarowi. A jednak można opisać historie z trawy. Polecam!
tytuł oryginalny: Bug’s Life, A
rok produkcji: 1998
reżyseria: Andrew Stanton
obsada (dubbing pl): Tomasz Bednarek, Paweł Szczesny, Zofia Jaworowska,
Trailer:
Ocena:
![]()
1 comment so far
Zostaw odpowiedź
Zaczynam sie bac, że jak dojdziesz do Wall.ego, to nie będę miał o czym już pisać.
A na poważnie. Faktycznie “Bug’s life” to przede wszystkim film o wiele bardziej rozwinięty realizacyjnie film od Toy Story . Panoramiczny, zrobiony z dużą pompą i rozmachem. Wyraźnie hołdujący wolności , a przeciwstawiający się totalitaryzmowi. W sumie czy jest cokolwiek do czego się mozna przyczepić? No nic, ale dobrze, że oceniłes nie-maxymalnie, bo własnie problem z Pixarem jest taki, że na rynku rządzą i jeżeli mają do pokonania jakieś poprzeczki- to tylko te, które ustawili sobie wcześniej sami poprzednimi dziełami- a tym samym, tak jakby rozciągnęli filmową skalę gdzieś do 12 punktów.
. Dlatego własnie “Dawno temu..” zwyczajnie doskonałym filmem być nie może, kiedy mamy w pamięci niedawne arcydzieła tej wytwórni : Ratatuja i Wall.ego.
8/10